Przedsiębiorcy chcą oddać biznes dzieciom, choć sami woleliby etat

14.10.2016

Aż 76 proc. właścicieli firm w Polsce chce przekazać biznes swoim potomkom. Ponad połowa z nich planuje w ten sposób zapewnić dzieciom łatwiejszy start, a 46 proc. nie chce stracić rodzinnego interesu. Co ciekawe, jeszcze rok temu trzech na pięciu przedsiębiorców deklarowało, że mając perspektywę porównywalnych zarobków u kogoś, wolałoby pracować na etacie niż prowadzić własną firmę.

Wśród ankietowanych, którzy wzięli udział w badaniu „Przedsiębiorca a sukcesja” przeprowadzonym przez Keralla Research na zlecenie Rzetelnej Firmy, zdecydowana większość rozpatruje pozostawienie własności i władzy w rodzinie. Swoje dzieci w roli następców widzi 76 proc. przedsiębiorców z sektora MSP. Główny powód to łatwiejszy start w przyszłość, bo potomek ma już gotowy biznes – uważa tak ponad połowa ankietowanych. 46 proc. mówi wprost – byłoby szkoda rodzinnego interesu, gdyby dzieci nie zdecydowały się na jego przejęcie. Trzecim najczęściej wymienianym argumentem jest przekonanie, że własna firma da potomstwu niezależność. Na taki argument wskazało dwóch na pięciu właścicieli biznesów.

Swoje dzieci w roli sukcesora zdecydowanie częściej widzą przedsiębiorcy, którzy prowadzą biznes w pojedynkę, w odróżnieniu do właścicieli firm, zatrudniających od 50 do 249 osób. –To zaskakujące. Samozatrudnienie oznacza najczęściej brak czasu na urlop czy długi weekend, bo szef sam jest dla siebie pracownikiem. Wszystkiego musi sam dopatrzeć, o wszystko samemu zadbać. Jeśli firma przestaje prosperować nawet na chwilę, nie osiąga dochodów. Dlatego można byłoby oczekiwać, że prowadzący biznes w pojedynkę nie będą chcieli podobnego losu dla swoich dzieci. – tłumaczy Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy. - Ponadto, średnie firmy mają większe możliwości przekazania zarządzania zewnętrznym ekspertom – dodaje.

Pierwsza fala sukcesji

Zaskakujący może być też fakt, że jeszcze kilkanaście miesięcy temu w innym badaniu Rzetelnej Firmy na pytanie, czy biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej zdecydowaliby się drugi raz na rozkręcenie własnego biznesu, aż 27 proc. przedsiębiorców odpowiedziało „zdecydowanie nie”. Co ciekawe, aż trzech na pięciu biznesmenów mając do wyboru tą samą pensję we własnej firmie, a u kogoś na etacie, wybrałoby etat.

– Ta zmiana nastrojów może wynikać z pierwszej fali sukcesji, która w najbliższym czasie będzie zauważalna w rodzimej gospodarce. W Polsce bowiem około 80 proc. rodzinnych przedsiębiorstw powstało w pierwszej połowie lat 90-tych. Właścicielami firm byli w dużej części ówcześni trzydziestolatkowie. Teraz założyciele są już w takim wieku, że poważnie zastanawiają się nad tym, kto będzie sukcesorem ich majątku. W końcu, prędzej czy później zbudowane przez nich firmy będą musiały trafić w czyjeś ręce. Jak pokazują wyniki badania, przedsiębiorcy chcą, by to właśnie ich potomstwo przejęło stery  – komentuje prezes Rzetelnej Firmy.

Firma to ciężki kawałek chleba

Nie wszyscy jednak widzą pozytywy w pokoleniowej zmianie warty. Jak wynika z badania, część przedsiębiorców nie planuje przekazania interesu potomstwu – na ten krok nie zdecyduje się 17 proc. ankietowanych. Większość, bo aż 62 proc. z nich, jest przekonanych, że dzieci powinny same wybrać ścieżkę kariery. Poza tym, ich zdaniem, własny biznes jest mało rentowny, a swoim następcom chcieliby oszczędzić stresu, który wiąże się z prowadzeniem firmy. Na te dwa argumenty wskazało 45 proc. respondentów. Co ciekawe, sukcesji interesu przez dziecko nie chcą najczęściej przedsiębiorcy z branży usługowej.

– Kiedy rok temu pytaliśmy przedsiębiorców o powody, dla których zdecydowali się otworzyć swój interes, 13 proc. wyjaśniało, że miało problem ze znalezieniem stałego zatrudnienia, a co czwarty biznesmen chciał zarabiać więcej pieniędzy. Co ciekawe, z obecnego badania wynika, że 20 proc. ankietowanych, jako argument przeciwko przekazaniu biznesu potomnym wskazało, że własny biznes jest mało rentowny, dlatego dzieci powinny zrezygnować z przejęcia firmy. Co ósmy rodzic-przedsiębiorca uważa, że etat jest bezpieczniejszy niż własny interes – dostrzega Sędłak

Do sukcesji trzeba się przygotować

A co w przypadku, gdy właściciel firmy nagle umiera, a plany przekazania biznesu w ręce potomnych spełzły na niczym? Takie sytuacje mogą zdarzać się coraz częściej. W Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej jest już bowiem ponad 80 tys. przedsiębiorców powyżej 65. roku życia.

– Gdy nagle zabraknie właściciela, przejąć można tylko majątek zmarłego, bez możliwości korzystania z innych niezbędnych elementów do funkcjonowania firmy, np. nazwy czy jej NIP. Spadkobierca nie może też korzystać ze wcześniejszych decyzji administracyjnych, takich jak zezwolenia czy koncesje, a kredyty stawiane są w stan natychmiastowej wymagalności. Wszystkie te okoliczności powodują, że następca nie może płynnie kontynuować rodzinnego biznesu. Rodzą się bowiem trudności związane z czasem, który potrzebny jest do wyjaśnienia formalności związanych z przejęciem spadku – tłumaczy Konrad Siekierka, radca prawny z kancelarii prawnej Via Lex.

Dotychczasowe regulacje uderzają więc w rodzinę przedsiębiorcy, bo jak widać taka działalność często umiera razem ze śmiercią właściciela. Rozwiązaniem tego problemu ma być jedna z propozycji zawartych w pakiecie „100 zmian dla firm”, których autorem jest minister rozwoju Mateusz Morawiecki. – Spadkobierca lub sąd będą mogli powierzyć jednej osobie sprawy firmy do czasu zakończenia formalności spadkowych, a kontrakty cywilnoprawne, decyzje administracyjne czy umowy o pracę będą nadal obowiązywać. Na razie to tylko propozycja, ale jeśli wejdzie ona w życie, z pewnością zapewni możliwość kontynuacji działań firmy po śmierci właściciela – wyjaśnia Siekierka.
Powrót
<
>

Dołącz do nas

Wypełnij formularz i odbierz Certyfikat Rzetelności
Rzetelna Firma Rzetelna Firma Rzetelna Firma
Telefon

71 77 37 077

E-mail

INFO@RZF.PL