13.04.2026
Rynek wydarzeń działa, ale długi nie znikają. Największe zaległości mają agencje eventowe
biuro prasoweZadłużenie firm związanych z eventami i organizacją wydarzeń sięga już 152 mln zł. Zdecydowaną większość tej kwoty generują agencje. W teorii rynek konferencji i wydarzeń działa, w praktyce część firm nadal nie odzyskała finansowej równowagi.
Z analizy prowadzonej na zlecenie By The People Group wynika, że polska branża eventowa daje pracę ok. 215 tys. osób i odpowiada za 1,5 proc. polskiego PKB. To pokazuje skalę rynku. Z kolei raport Polskiej Organizacji Turystycznej „Rynek obiektów konferencyjnych w Polsce 2025/2026 – dane i perspektywy dla branży MICE” ujawnia, że popyt na konferencje i szkolenia w 2026 r. utrzyma się na poziomie z 2025 r. – wskazuje tak 62 proc. badanych firm. Kolejne 17 proc. spodziewa się lekkiego wzrostu. Co ważne, nikt z respondentów nie wskazał obawy przed dużym załamaniem rynku.
Agencje eventowe liderem zadłużenia w branży MICE
Dane KRD pokazują drugą stronę medalu. Wynika z nich, że firmy związane z reklamą, eventami i organizacją wydarzeń mają łącznie 151,8 mln zł zaległości finansowych. Liczba dłużników sięga 4,2 tys., a liczba zobowiązań 22,7 tys. Średnio na jedną zadłużoną firmę przypada 35 981 zł długu.
.jpg.aspx?width=900&height=506&stamp=639116678469900000)
Najmocniej obciążone są agencje eventowe. Ich zaległości wynoszą 110,5 mln zł, co stanowi prawie trzy czwarte całej analizowanej kwoty. Drugą istotną grupą są firmy zajmujące się organizacją targów, wystaw i kongresów. W ich przypadku zaległości sięgają 29,2 mln zł. Z kolei w kategorii obejmującej pozostałą działalność rozrywkową i rekreacyjną zadłużenie wynosi ponad 12 mln zł. Rynek działa, ale problemy finansowe nie zniknęły.
Rachunków przybywa, a długi mają nie tylko najmniejsi
Dane rok do roku pokazują, że firmom coraz trudniej domykać bieżące płatności, nawet jeśli łączna suma długu nie rośnie już tak szybko. W kwietniu 2025 r. zadłużenie wynosiło 143 mln zł, a rok później już 151,8 mln zł. Mocno wzrosła też liczba przeterminowanych zobowiązań – z 17,7 tys. do 22,7 tys.
– Sama łączna kwota zadłużenia prawie się nie zmieniła, ale liczba zobowiązań wyraźnie wzrosła niemal o 29 proc. Taki ruch zwykle pokazuje, że problem nie znika, tylko rozlewa się na coraz więcej bieżących płatności. W praktyce tak właśnie wyglądają zatory płatnicze: od odkładanych przelewów, nieopłaconych faktur i narastających zaległości wobec kontrahentów – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.
Największe zaległości mają jednoosobowe działalności gospodarcze – 77,5 mln zł, ale niewiele mniej przypada na spółki prawa handlowego – 74,3 mln zł. To pokazuje, że finansowa presja jest odczuwalna szerzej, nie tylko wśród najmniejszych graczy.
Sezon w pełni, koszty trzymają go w ryzach
Mimo problemów finansowych, ostatnie lata były dla branży okresem widocznego wzrostu. Z analizy By The People Group wynika, że na początku 2026 r. działało w Polsce ponad 6 tys. firm eventowych, podczas gdy w 2010 r. było ich 2 tys. Obecnie trwa sezon komunijny, weselny i konferencyjny, więc organizatorzy szukają dodatkowych rąk do pracy. Potrzebni są m.in. pracownicy recepcji i rejestracji, osoby do montażu i demontażu scen, oświetlenia i nagłośnienia oraz wsparcia logistycznego wydarzeń. Przy dużej liczbie zleceń rośnie presja kosztowa i organizacyjna.
Jak wynika z raportu POT, wydarzenia firmowe w 2025 r. najczęściej organizowały podmioty z branż medycyny i farmacji, usług finansowych oraz handlu. Popyt na spotkania, konferencje i szkolenia nie zniknął, a rynek nadal jest napędzany przez główne sektory gospodarki.
– W branży wydarzeń jedna opóźniona płatność szybko uruchamia efekt domina, bo za każdym projektem stoi sieć podwykonawców, dostawców i partnerów. Dlatego rzetelność finansowa przekłada się tu bezpośrednio na zaufanie i możliwość utrzymania dobrych relacji biznesowych – mówi Sandra Czerwińska, ekspertka Rzetelnej Firmy.
Najwięcej pieniędzy, bo prawie 78 proc. całej kwoty, dłużnicy są winni firmom z sektora finansowego i ubezpieczeniowego – to 118,2 mln zł. Kolejne 9,8 mln zł muszą zwrócić operatorom komórkowym i telewizyjnym, a 4,4 mln zł – firmom handlowym.